Rząd szuka nieustannie nowych pomysłów na walkę z nadużyciami VAT. Jednym z nich jest split payment. Niestety, może on również skomplikować sytuację wielu drobnych przedsiębiorców.

Split payment nie jest polskim wynalazkiem, stosuje się go w systemach podatkowych również innych państw europejskich. Na przykład w Niemczech taki system obowiązuje w wybranych branżach, a we Francji wybór split payment umożliwia jednocześnie korzystanie z dodatkowych ulg podatkowych. W Polsce split payment wejdzie w życie 1 lipca 2018 roku i na początku będzie opcją dobrowolną, aby w przyszłości stać się obowiązkowym modelem rozliczania VAT we wszystkich branżach.

 

Co to jest split payment?

Split payment to mechanizm podzielonej płatności w transakcjach B2B. Do tej pory przedsiębiorcy płacili kwotę brutto z faktury, czyli przelewali na wskazany rachunek odbiorcy należność wraz z podatkiem VAT. Split payment rozdziela jednak płatności. Kwota netto zostanie przesłana jak dotychczas na konto przedsiębiorcy, ale już kwota podatku VAT zasili specjalny rachunek bankowy (rachunek VAT). Dostępność do tych ostatnich środków będzie jednak ograniczona. Taki system nie oznacza jednak, że płatnik musi rozdzielać osobiście płatność. Wystarczy tylko, że w tytule przelewu określi kwotę netto i kwotę VAT, numer faktury i NIP odbiorcy. Przy okazji warto dodać, że mechanizm podzielonej płatności będzie można stosować także do płatności dokonywanej z góry (przed wykonaniem usługi lub dostarczeniem produktu). Każdy bank lub SKOK będzie miał obowiązek prowadzić darmowy rachunek VAT dla przedsiębiorców i nie będzie to wymagało zawarcia żadnej dodatkowej umowy.

 

Split payment pozwoli zrezygnować z podwyższonych odsetek za zaległości w płatności VAT. Kolejną korzyścią ma być skrócenie okresu oczekiwania na zwrot VAT-u – przedsiębiorca będzie czekał maksymalnie 25 dni. Zostanie również wyeliminowana sankcja VAT i zasada solidarnej odpowiedzialności za zaległości podatkowe sprzedawcy. Czy to oznacza, że split payment ma same zalety? Niestety, mechanizm podzielonej płatności to także kłopot dla wielu przedsiębiorców.

 

Jak split payment wpłynie na płynność przedsiębiorstw?

 

Wspomnieliśmy już, że dostępność do środków zgromadzonych na rachunku VAT będzie ograniczona. Aby można je wykorzystać na inny cel niż zapłacenie podatku, trzeba będzie złożyć pisemny wniosek do Naczelnika Urzędu Skarbowego (ten ma na decyzję 60 dni). Oczywiście trzeba będzie dobrze uzasadnić taki wniosek, co w praktyce odcina dostęp do tych środków. Split payment może być dużym wyzwaniem, jeśli chodzi o zachowanie płynności finansowej przedsiębiorstwa. Dotyczy to szczególnie najmniejszych firm, które zazwyczaj nie mają żadnej poduszki finansowej i regulują swoje zobowiązania, korzystając ze spływających na bieżąco płatności. Teraz będą musiały tak gospodarować kwotą netto, aby pozwoliła zachować płynność finansową. Co prawda kwotę podatku VAT i tak trzeba było oddawać fiskusowi, ale można było korzystać z tej sumy chociaż przez krótki okres. Ta kwota ratowała płynność finansową niejednej firmy i pozwalała przetrwać do momentu wpłynięcia kolejnych płatności. S

Split payment wyklucza takie ułatwienie. W konsekwencji może dojść nie tylko do zwiększenia liczby bankructw, ale także do zwiększenia zatorów płatniczych, które już teraz rosną. Obecnie przedsiębiorca w Polsce musi czekać średnio 3 miesiące i 24 dni na uregulowanie płatności przez kontrahenta. 30% firm, którym klienci nie płacą w terminie, ma duży kłopot z regulowaniem własnych zobowiązań (źródło: https://krd.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/2018/Rosna-zatory-platnicze–Firmy-czekaja-na-pieniadze-o-3-tygodnie-dluzej). Czy to oznacza, że przedsiębiorcy są bezradni w walce o utrzymanie płynności w perspektywie zbliżającego się mechanizmu podzielonej płatności? Nic podobnego!

 

Faktoring jako wsparcie

 

Jednym z rozwiązań, które może okazać się skuteczne w zabezpieczeniu płynności finansowej przy split payment, jest faktoring. Korzysta z niego coraz więcej małych i średnich firm. W I kwartale 2018 roku faktorzy obsłużyli ponad 9 tys. firm i wykupili 2,5 mln faktur o łącznej wartości 53 mld zł. To o 25% więcej niż w analogicznym okresie 2017 roku (źródło: http://faktoring.pl/2018/04/26/faktoring-skuteczne-antidotum-na-zatory-platnicze/). Nie ma wcale przypadku we wzrastającym zainteresowaniu faktoringiem. Coraz więcej przedsiębiorców traktuje tę formę finansowania nie tylko jako łatwy i szybki dostęp do pieniądza, ale także jako zabezpieczenie przed opóźnieniami w płatnościach kontrahentów. Zbliżający się split payment może jeszcze zwiększyć popularność faktoringu. Przypomnijmy, że za sprzedaną faktorowi fakturę przedsiębiorca otrzymuje niemal od razu pieniądze w wysokości nawet 90% należności.

 

Split payment może stać się dużym problemem dla wielu małych firm i zmusi je do poszukiwania nowych form finansowania, pozwalających zachować płynność. W tej sytuacji rozwiązaniem może okazać się coraz popularniejszy faktoring.